_bobrowiec_2005_
Contact: Links:




UMAR


Od dzis. Na ownlogu. Dopoki mi nie przejdzie. Beda pojawialy sie tylko moje autozdjecia. To jesli chodzi o twarze. Pojawiajace sie na tej stronie.

1$ more in my pocket.


UMAR

Aha. Skonczylo sie. Wiele ostatnio. Niestety. Skonczylo sie tez miejsce na serwerze. Nie mam innego. Nie bedzie bobrowca. Chyba ze szybko cos znajde. Dziekuje za uwage badz tez prosze o pomoc. Bog zaplac.

2$ more in my pocket.


LUVA


Chyba.Dostalem serwer. Dziekuje. Wielkie elo dla tych co mi dali. Pozdro. I cytacik na koniec: "PAN SZCZUR (1:20)
tzn ze jestes lepszym skejtem i ze ja potrafie ruchavc jak mistrz ale wszystkie dupy ktore ruchalismy do trej pory to moeily ze ja rucham zajebiscie ale jednak ty lepiej od mie"

17$ more in my pocket.


SUCHOKRATES


Suchi. Dawaj.

20$ more in my pocket.


MOJ ZIOMEK WYMIATA

Kolega: potrafi...





4$ more in my pocket.


GLUPI JA

Chcialem powiedziec. Ze jestem na tyle glupi. Ze nie potrafie zmienic skryptu. Tak jak bym chcial. Wiec narazie dodalem tylko. Te grafike. Szykuje zmiany. Bo teraz jest nedznie. Nie chce jednak robic ich we fleszu. Niestety tylko tak potrafie. Szybki kurs htmla? Ciekawe kiedy...Kurwa.

4$ more in my pocket.


MALPY


Ludzie malpy. Proces powstania. I ewolucji.

20$ more in my pocket.


BOYS


Wczoraj. Byl dziwny dzien. Najpierws pijany. Wstalem i pojechalem do pracy. Potem glodny. Do panstwa Kriwolow. Gotowac. I ogladac teledyski. Pani J. z Panem K. mieli makaron szpinakowy. Pan Jan nie byl w stanie. Pani domu pojechala po zakupy. Dokupione bylo. Zrobione. Dojedzone. Teledyski diskopolo. Koty. Ja Wujek z Bobrowca. Lenistwo. O kurwa. Rodzinnie przy stole. Z telewizorem. Czosnkowe glowki kocie. Pozytywnie. I dobrze. Bo zamulony jestem. Pozdrawiam. I do pracy. Siup.

14$ more in my pocket.


EUROSHORTS


Bylem w kinie. Virgin wygralo. Totalnie. Euroshorts. A jak. Ide spac. Wczesnie jutro wstaje.

2$ more in my pocket.


OKULARY


Jestem na planie. Znalazlem okulary. Zoliborz pozdrawia.

14$ more in my pocket.


LOT


Z tego samego planu. Zajawkowe miejsce. Naprawde. Reszta zdjec sie skasowala. Wkurwiony. Pije w pracy.

7$ more in my pocket.


WKLEIKI NA WSCHOD


Pierwsza sztuka. Poszla. Reszte zostawiam. Na podroz. Do rozklejenia. Nikt nie wie ze jade. Ale ja jade. A jak ktos wie. To nich milczy. Bo to tajemnica.

6$ more in my pocket.


JAK W NIEBIE


Napewno super. Ekstra. Mega. Film. Cytuje: Polaczenie "Wloskiego dla poczatkujacych" i "Czekolady". Kozacko. Ale zaproszenie je. Moze zeby nie pic. Pojde tam? Chociaz po projekcji. Bibka. Skonczy sie tak samo? Jest podwojne. A ja pojde sam. A jak.

9$ more in my pocket.


MISZCZ


Wrocilem. Piechoto. Sam jak ten palec. Gralem. Bylem kims. Przez chwile. I o to chodzi. Straszny bej. Zabijcie mnie. Wyjezdzam. Juz chce.

3$ more in my pocket.


MACIUS ICEK


Rap terror. Ic. Hardkorrr.

8$ more in my pocket.


TATA RATA


Tata Rata. I Rat jest. I wodka szla. Doborowe towarzystwo. Pozdro.

2$ more in my pocket.


ROZIE


A4. Przez A. A to stary pijak. O tyle lepszy. Ze przynajmniej pamieta. Ze robil to zdjecie. Ja zapomnialem.

6$ more in my pocket.


SNIADANIE


Dzis od 4 na zdjeciach. Potem u szefa na sniadaniu. Piekna jajecznica. Pomidory. Saska Kepa. Snieg. Leopold nieszczelny. Ale zmeczony. I jutro znow 4 rano. Wstaje.

4$ more in my pocket.


DAY 1


No i wczoraj. Sie tu bujalem. I nie wiem. Zapilem wieczor. Zapilem koncert. Kurwa.

2$ more in my pocket.


ZACHODNI MISZ MASZ


Wklej.

6$ more in my pocket.


FRUTYDYMARE


Wczoraj znow ostro dojebalem. Wklejam wszedzie. Bylem w Madame JoJo. Moja naklejka. Wisi legalnie na bramce. Wszyscy na Soho beda ja ogladac. Kurwa. Mac. Po melanzu. Sniadanie o 14. Tak wlasnie wygladalo. Nie zjadlem. Nie zmiescilem. Bylo pyszne. Rano podobno jak przyjezdzaja swierze owoce morza. Najwieksza zabawa jest z homarami. Ktore uciekaja i biegaja po kuchni. Tak. Ogolnie pysznie. Cieplo. Ide na Walla. W koncu.

4$ more in my pocket.


TATE MODERN BOBROWIEC


Sie udalo. Dotarlem. Jestem strasznie szczesliwy. Ogolnie. Jeff Wall jest dobry. Ale tak. Po pierwsze. Nie wiem czy jego fenomen nie tkwi. Glownie w wielkosci prac. Zastanawiam sie jak wygladalyby. Male odbitki. Bez podswietlenia. Bardzo podoba mi sie sposob w jaki pracuje. Obejzalem film. Z jego udzialem. Wokalnym. Opowiada. Co i jak. To naprawde fajne. Nie wiedzialem natomiast. Ze posluguje sie (od jakiegos czasu) fotografia cyfrowa. Montazem komputerowym. Itp. To juz gorzej. Bylem przekonany ze to real jest. Jeff Wall. Rezyser. Fotograf.

0$ more in my pocket.


TATE MODERN TEZ


Bo wlasnie. Oprocz Walla. Widzialem Henri Rousseau i The Unilever Series: Rachel Whiteread. I jeszcze jakies. Rozne. Sztuki. Tylko z Unilevera moglem miec foto. Robi wrazenie. Naprawde. Chociaz nie jest jakies wysmienite. Nie wiem. Kurna.

2$ more in my pocket.


GDZIE JAK NIE TU


Nie podarowal bym sobie. Odrobina uciechy. Zapraszam na degustacje. Po kolei, po kolei. Od niedzieli. Wystawie. Oltarzyk. Ale dotykac moge tylko ja. No!

2$ more in my pocket.


KUPA

Skonczyl mie sie serwer. Musze znowu kupic. Do tego czasu zdjecia. Nie beda dzialac.

0$ more in my pocket.







archive posts
2008
august
july
june
may
april
march
february
january
2007
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2006
december
november
october
september
august
july
june
may
april
march
february
january
2005
december
november
october
september
august
july
june
may
april


Photoblogs.org