BOYS


Wczoraj. Byl dziwny dzien. Najpierws pijany. Wstalem i pojechalem do pracy. Potem glodny. Do panstwa Kriwolow. Gotowac. I ogladac teledyski. Pani J. z Panem K. mieli makaron szpinakowy. Pan Jan nie byl w stanie. Pani domu pojechala po zakupy. Dokupione bylo. Zrobione. Dojedzone. Teledyski diskopolo. Koty. Ja Wujek z Bobrowca. Lenistwo. O kurwa. Rodzinnie przy stole. Z telewizorem. Czosnkowe glowki kocie. Pozytywnie. I dobrze. Bo zamulony jestem. Pozdrawiam. I do pracy. Siup.



Say, what:
20.03.2006, 16:51 :: ::
marcin


17.11.2005, 22:11 :: ::
egzaltatti egzaltatti, dupa w kratti dupa w kratti


15.11.2005, 12:00 :: ::
normalna sprawa
nie walić konia

bez egzaltacji z tym obiadem znowu


13.11.2005, 19:41 :: ::
wielka przyjazn "obiadowa"....


13.11.2005, 14:39 :: ::
...nie jest.


13.11.2005, 03:05 :: ::
bojs bojs bojs sabrina na golasa


12.11.2005, 20:38 :: bobrowiec ::
Tak tak. Stas woli chlopcow. Ostatnio. chlopcy lubia Stasia. Bo Stas. Potrafi z nimi pic. Dzieki.


12.11.2005, 20:07 :: ::
stas jest gejem


12.11.2005, 18:26 :: Łachman ::
"goździkowa przyypominaaa
ze ma syna skurwysyynaaa"


12.11.2005, 13:41 :: bobrowiec ::
wstalem zobacz ktora godzina. to dlatego tak nieskladnie.


12.11.2005, 13:31 :: ::
Chyba miałeś straszny bałagan w głowie


12.11.2005, 11:35 :: krw ::
ej dzieki jeszcze raz za ten obiad. Jest wdzięczność...


12.11.2005, 10:08 :: piczka ::
czemu czosnkowe? :>


12.11.2005, 07:51 :: jzr ::
BOG ZAPLAC ZA TEN OBIAD. a koty ciagle pachna czosnkiem




main site