SMOK WAWELSKI




Barotramwaj pokasany, obolaly terkoczac zadrzal niemilosiernie. Poruszajac ogonem wskoczyl ponad Niebiosa. Ah! Jak bardzo Barotramwaj zauroczyl kolezke? Czy nie? Tak. Aczkolwiek "Niebiosa" zauwazyl - "Strazaka kostki nieporownywalnie wielkie sa!?". Gdybajac, cala swoja malzowine uszna odcial! Eksplozja dobrobytu wytrysnela, oblewajac Kolezke keczupem. Zaciekawiony "Niebiosa" otworzyl szerzej bramy Keczupolandii. Strazak, Strazak? Barotramwaj zaniepokojone emocje. Parcie. Och!




Say, what:
21.12.2006, 17:41 :: j ::
bez menago by nas nie bylo
luv ya


20.12.2006, 23:30 :: n. ::
a menago?


19.12.2006, 16:26 :: bobrowiec ::
luv ya bey.


19.12.2006, 16:05 :: ::
lov ya jay


19.12.2006, 15:58 :: dexi ::
to jablonex.szukam.szukam.




main site